Bloog Wirtualna Polska
Jest 937 737 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


kilka miesięcy później

środa, 06 stycznia 2010 20:17
Witam :)
Minęło kilka miesięy od mojego powrotu ze Stanów. Obecnie chodzę do klasy IB z maturą międzynarodową, gdzie wszystkie przedmioty wykładane są po angielsku.Otwiera to wiele możliwości, m.in. studiowanie za granicą. Jeśli chodzi o moją amerykańską rodzinę, ,to jesteśmy w stałym kontakcie. Rozmawiamy przez skype'a i przysyłamy sobie prezenty na różne okazję. Za 1,5roku mam zamiar ich odwiedzić. Jeśli planujecie wyjazd do Stanów, to na pewno przeżyjecie przygodę swojego życia :)


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5338152,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

Polska :)

wtorek, 23 czerwca 2009 19:29
Więc po kolejnych perypetiach z samolotami (oczywiście znowu jakis był spóźniony ;p) dotarłam do Polski :) Przez pierwsze pare godzin nie mogłam się przyzwyczaic, więc zdarzało mie się mówic po angielsku :) Trudno było mi się też przyzwyczaic do zmiany czasu, wiec chyba w drugą noc nie mogłam zasnąc do 5 nad ranem. I pierwsza rzecz, która zrobili dal mnie rodzice-zabrali mnie na polskie jedzenie :):) brakowało mi tego w Stanach. .Wakacje mam zamiar gdzieś pracowac, może w Anglii.. Na razie strasznie tęsknie za Stanami. Pewnie zmieni się to po kilku miesiącach. No i cały czas próbuję  skombinowac kase na college. Zobaczymy jak będzie. Jeśli znowu wyjadę do Stanów, to na pewno napiszę coś na bloogu :)

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4708473,trackback

komentarze (4) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

...

poniedziałek, 08 czerwca 2009 9:43


A oto moja klasa w dniu zakonczenia roku szkolnego w Harper :)

A wiec zostalam tutaj dluzej z winy lini lotniczych. Moj lot mial byc 31maja o 15:00, sprawdzilam to jeszcze na internecie o 10rano w dniu odlotu. Na lotnisko dotarlismy o 13:20, przy czym Alaska Horizon mowi mi, ze moj lot zostal przesuniety na 14:00 i teraz jest za pozno, zeby dostac sie na ten lot. I co lepsze, zmiana zostala zrobiona w marcu!! Ale Alaska Horizon nie powiadomila British Airways, ktore nie  powiadomily mnie, wiec za darmo przesuneli moj lot na 8czerwca z czego bardzo sie ciesze :):):):) Ten ostatni tydzien tutaj duzo mi dal. I mialam troche wiecej czasu do spedzenia ze znajomymi i rodzina...

W sobote moj ostatni obiad w "chinskim bufecie", mojej ulubionej restauracji :( Ostatni raz mialam krewetki, malze i kraba.. Stwierdzilam, ze krab smakuje jak ryba. Bardzo polubilam krewetki i kraba, tylko ze nienawidze spedzac 15min na wdobywaniu miesa z krabiej nogi..no ale na koncu chyba warto.

Gdybym moglam spedzic tu kolejny rok, na pewno bym tu zostala. Chyba za bardzo polubilam Ameryke...Wiec jutro na pewno wracam do Polski. Do zobacznia :)

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4652197,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

Ciagle w Stanach :]

wtorek, 02 czerwca 2009 0:42
Nie mam teraz czasu, zeby pisac, ale zostaje w Stanach do 9czerwca :) Wszystko wyjasnie jak tylko bede miala czas :) Powiem tylko, ze to wina lini lotniczych..

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4630825,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

the end..

niedziela, 31 maja 2009 18:35
za godzine jade na lotnisko..i wracam do domu.
wszystko minelo za szybko.
odkrylam nowy swiat i tak wiele sie nauczylam.
strasznie przywiazalam sie do mojej nowej rodziny.
zawsze traktowali mnie jak wlasna corke.
wczoraj przeplakalam chyba z 2godz..
i jak mozna ode mnie oczekiwac, ze sie nie zakocham.
najwspanialsze 10mies w moim zyciu wlasnie sie skonczylo.
ale w Polsce czeka na mnie rodzina, ktora tez mnie kocha, wiec musze myslec pozytywnie..
i caly czas nie wiem, czy wracam do Stanow do collegu.
Wszystko okaze sie tego lata :)

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4626031,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

Kalifornia :D:D

czwartek, 28 maja 2009 20:54




A oto nasz hotel "Farfield Mariott" ;)




a oot "Shamu" ;p


Kalifornia byla niesamowita :] Po prostu cudna i mam 300zdjec i brak czasu, zeby wstawic je na blooga.. Za 10min zaczyna sie moja impreza pozegnalna, wiec musze konczyc. A w niedziele wracam do Polski i caly czas nie wiem, czy pojde tu do collegu, bo musze skombinowac $20000.. Ach..Do zobaczenia :*

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4615581,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

Koniec szkoly!!!!!

poniedziałek, 18 maja 2009 20:50
W czwartek mialam ostatni dzien szkoly :):) Po prostu cudnie ;] troche smutno bylo..szczegolnie jak sprzatalam moja szafke i odklejalam wszystkie zdjecia i w ogole.. A we wtorek jedziemy cala klasa do Kaliforni :D:D:D:D Bedzie extra ;];] A w sobote 30maja mamy ceremonie zakonczenia roku dla ostatnich klas..




Ja i moje wspaniale siostry tuz przed nasza wyprawa ;] trzecia siostra robila zdjecie ;p
Weekend bardzo udany ;] Wszystkie siostry w domu ;] Missy wrocila z collegu i Charissa postanowila nas odwiedzic ;] w piatek pojechalysmy na zakupy, a w sobote opalanie, a pozniej wyprawa na quadzie. Myslalam, ze tam umre. Becca skakala przez wszystkie hopki(a bylysmy 3 na jednym quadzie), wiec krzyczalam przez pol godziny ;] No a na koncu sama kierowalam. Cudnie ;] No i niedziela..I BASEN!!!! Otworzylismy w niedziele basen, z racji tego, ze tu lato w pelni i ponad 30stopni ;p wiec spedzilam tam chyba z 2godz :):)  A dzisiaj pakuje sie do Kalifornii. No a teraz znowu do basenu :D:D


Ja i Trish w ostatni dzien szkoly ;]

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4582867,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

My class :)

piątek, 15 maja 2009 1:34

a oto moja wspaniala klasa ;] a ja na gorze w czerwonej bluzce na ramionach Drew i Cole'a :)

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4569655,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

prawko ;]

niedziela, 10 maja 2009 22:07
Wiec chcialam sie tylko pochwalic, ze w piatek zdalam na prawo jazdy :] I sie bardzo z tego ciesze, bo za wszystko zapalcialm tylko $70 :):) 

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4555171,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

A oto Jerry :)

środa, 06 maja 2009 1:53


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4539173,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Ostatni miesiac..

środa, 06 maja 2009 1:50

Ostatnio na nic nie mam czasu i ciagle nie ma mnie w domu.. W piatek mielismy zawody w Harper. Dostalam 3 miejsce w biegu przez plotki na 300m i 5 miejsce w biegu przez plotki na 100m. Bylam z siebie zadowolona :) Po zawodach pojechalam z Jerrym, Drew i Whitnee do kina. Ale takie fajnego kina, gdzie ogladasz film z samochodu, a ze mielismy pick upa, to siedzilismy pod kocem z tylu samochodu ;p  Z racji tego, ze do kina mielismy godzine, w domu bylam jakos o 1 w nocy..

W sobote postanowilam wypelnic moje zaproszenia na zakonczenie roku. Tutaj ukonczenie szkoly jest raczej duza sprawa. Wiara wydaje kilkaset dolarow na samo zakonczenie, zaproszenia, zdjecia, prezenty i mnostwo innych rzeczy. Ok. 20:00, Drew i Jerry zabrali mnie na ognisko do Karlee. Niestety nie bylo zbyt swietnie, bo Karlee byla chora, wiec wrocilismy jakos po 23.

No i niedziela. W niedziele pojechalam na rodeo. Cathy (mama Jerrego), przyjechala po mnie jakos o 11 rano. O 12:00 mielismy spotkac sie z Jerrym i jego tata, ale oczywiscie sie spozniali, wiec siedzialysmy w samochodzie przez pol godziny, planujac co im zrobic za spoznienie :/  Wiec jak dotarlismy na miejsce, Jerry byl oczywiscie spozniony i mial niecale 5min na przygotowanie. Tak jak cos, to Jerry jezdzi na bykach. Do teraz nie rozumiem jak jego mama moze to ogladac.. No ale nic. Niestety Jerremu zabraklo 2s, bo sie musial popisywac.. Ach, ci faceci.

No a w poniedzialek cala klasa postanowilismy nie pojsc do szkoly. A zamiast tego, pojechalismy na paintballing :):) Bylam cala w bloce i farbie, ale bylo warto :) No i mam kilka siniakow.. Mam nadzieje, ze bede miala okazje, zeby zrobic to jeszcze raz.

A za 2tyg jedziemy do KALIFORNII!!!!!!!!! Bedzie po prostu cudnie :)

Szkola konczy sie 14maja :):) 19 maja jedziemy z klasa do Kaliforni na 6dni, 30 maja mamy ceremonie zakonczenia roku dla ostatniej klasy, czyli dla nas :] No i do Polski wracam 1czerwca. Chcialam wrocic pozniej, ale niestey nie udalo mi sie przesunac lotu.

No i to na tyle..



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4539172,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

~Prom~

piątek, 24 kwietnia 2009 4:10

Jerry & ja :)
Zdjecie zrobione 10min przed balem. I naprawde lubie to zdjecie, a szczegolnie sukienke :):)
Bal bardzo udany ;p Niestet trwal tylko 3,5h :( No ale i tak swietnie sie bawilam ;] Prawie caly czas tanczylam :D  A bal byl dla ostantiej klasy-cos w rodzaju studniowki, albo balu maturalnego. Tematem tegoroczneho balu, bylo morze..
Sala byla cudownie przyozdobiona. No i byl tez tort. Tort czekoladowy :D Moj ulubiony :D;D A ja, jak zawsze o jedzeniu ;p

A przed balem pojechalam z Jerrym, Drew i Trish do kina-na horror! I jak to ja, oczywiscie przerazona ;p No ale nie bylo tak zle. Po kinie pojechalismy na rodeo. (a to dla taty: pamietasz jak zawsze ogladasz w tv jak jezdza na bykach? ja to widzialam na zywo ;p). Jerry bral w tym udzial, ale niestety nie mial dobrego czasu. I troche to przerazajace, bo ma sie wrazenie, ze byk stratuje zawodnika.. A potem do restauracji na obiad. I tu oczywiscie cos musialo sie stac..Jak juz mielismy wychodzic, Drew popchnal mnie i wylalam cala szklanke wody z lodem na dywan na srodku restauracji. Cala ja ;p No i na koncu do domu i przygotowania do balu ;]


a to ja i Whitnee ;]

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4499752,trackback

komentarze (4) | dodaj komentarz

Kotki ;]

niedziela, 19 kwietnia 2009 22:16


A to nasze kotki. W sumie to mamy cztery cudne kociaczki: LuLu, Mo, MiMi i Sylwester :)
Czyz nie sa cudne??



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4484526,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

Fast & Furious ;D

poniedziałek, 13 kwietnia 2009 2:49

Ostatnio nie mam zbytnio czasu na pisanie. Ale tak w skrocie. W zeszlym tygodniu, albo moze 2tyg temu(juz stracilam poczucie czasu ;p) ja, moje host siostry Rebecca i Missy(ktora przyjechala z collegu na tydzien), Steven i Tyler postanowilismy pojechac na kregle. Byl to wtorek po poludniu, a w srode na 3 lekcji mialm miec sprawdzian. Od razu po szkole pojechalam do miasta z moja host mama(ja kierowalam ;p), a jak wrocilismy 10min i na kregle ;] Przy czym 50min droga w jedna strone. Wiec szczesliwie dotarlismy na kregielnie, ale wszystko bylo zajete, wiec postanowilismy pojechac do kina. Seans zaczynal sie dopiero o 21:40, wiec przez godzine wydurnialismy sie w supermarkecie ;p Wiec wybralismy film "knowing". film nie taki zly, tylko ze na koncu okazalo sie, ze Ziemia zostala calkiem zniszczona i przylecieli kosmici ;p W domu bylismy o 1 w nocy, a poszlam spac o 2 i caly czas nic nie umialam na test..ale poswiecilam caly angielski na nauke i dostalam 100 % ;]

A w zeszly w piatek po zawodach znowu pojechalam do kina. Tym razem ja, Chelsey, Gabe, Drew i Jerry :) Sala byla pelna i nie bylo zaadnego wolnego miejsca, a to dla tego, ze byly dopiero 2 dni po premierze. A jak wynika z tytulu mojego wpisu, bylismy na 4czesci Szybkich i Wscieklych. Film byl ok, ale caly czas mysle, ze pierwsza czesc byla najlpesza. Po kinie pojechalismy do chinskiej restauracji, gdzie sa slynne "szaszlyki z kota' ;] kto ich tam wie, moze naprawd jemy koty, psy i co tylko..No ale jedzenie bylo pyszne ;] Restauracja samoobslugowa. Bierzesz talerz i nakladasz ile tylko chcesz, a do wyboru masz jakies 50dan wlaczajac, desery, lody, owoce i wszystko inne. Cudnie :) Stwierdzilam, ze lubie smazone krewetki ;] Po restauracji pojechalismy do Jerrego do domu gdzie na srodku salonu stoi stol do bilarda ;] No i dwa akwaria, jedno z gekonem, a drugie ze skorpionem. Wyobrazacie sobie jakby akwarium sie zbilo i skorpion biegalby sobie po domu.. masakra..No i zeby nie bylo nikomu za ciezko, Jerry ma telewizor w swoim pokoju, Josh ma telewizor w swoim pokoju i ogromny telewizor w salonie. Ci amerykanie.. Po jakims czasie stwierdzilismy, ze wracamy do domu. Wiec jestesmy w drodze domu, godzina 23:15, Gabe kieruje i pyta mnie sie o ktorej mialam byc w domu, wiec mowie ze przed 22:00(wielka sciema, bo nie mialam limitu), ale gdybyscie widzieli ta panike w oczach, myslalam, ze padne ze smiechu. Cos mi sie wydaje, ze chyba boja sie mojego host taty ;p No ale wieczor bardzo udany ;]

Kolejny piatek
Wiec w piatek wybralismy sie do La Grande, zeby zwiedzic colleg: Eastern Oregon University. A pojechalismy zobaczyc campus, bo przyjeli mnie do collegu ;];] Cieszylabym sie, ale jeszcze nie wiem, czy  dostane stypendium. Bo rok w tym collegu kosztuje $20000 (wlaczajac wszystkie wydatki, ksiazki, akademik, ale to i tak mnostwo kasy). No ale zobaczymy ;] Campus cudowny :) I maja tyle rzeczy do robienia, pelno sportow i kolek zainteresowan i w ogole wszystko jest po prostu cudne!! No i w trakcie zwiedzania zobaczylam kilka przystojniakow ;] Ach..ci czarnoskorzy koszykarze :D:D Mam nadzieje, ze jednak uda mi sie tam pojsc we wrzesniu..

A dzisiaj Wielkanoc. Tylko tak jakos nie wielkanocnie w ogole. Bez swieconki i wielkanocnego sniadania. Ale przynajmniej dostalam wielkanocny koszyczek ze slodyczami ;]

Postaram sie kiedys wstawic zdjecia jak skacze przez plotki ;p

Pozdrawiam, hm..wszystkich Polakow :*:*



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4455746,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dziki zachod :D

piątek, 03 kwietnia 2009 2:43


Wiec to sa zdjecia z mojej przerwy wiosennej :) Czulam sie jak na dzikim zachodzie ;p Naprawde ;p Konie, krowy ;p bylo smiesznie ;]
Wiec Karolina zostala u mnie na weekend i w piatek pojechalysmy "branding". Przez pierwsze 2godz tylko czekalysmy i robilysmy zdjecia. Pozniej byl ogromny lunch :D Ogromny, bo bylo jakies 50ludzi ;] A pozniej postanowilam pomoc. Wiec juz wyjasniam. Najpierw trzeba oddzielic krowy od cielaczkow, pozniej wszystkie male krowki musza byc w zagrodzie i kowboje( ;p ) lapia cielaki, szczepia je, wypalaja znak i odcinaja kawalek ucha!!! Masakra, pelno krwi, kurzu i w ogole. Pamietacie westerny?? Tak, czulam sie jak na filmie ;] I wiara w kowbojskich kapeluszach, butach i z ostrogami ;] i oczywiscie na koniach. I tak w ogole, to Karolina miala mi pomoc pisac to notke.. Ale bylo naprawde smiesznie i jedzenie bylo dobre. I po lunchu postanowilysmy sie troche powspinac. Cale szczescie, ze niczego sobie nie zlamalysmy :] Zdjecia z "branding' niedlugo w galerii.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4418456,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

bowlin' ;];]

piątek, 20 marca 2009 0:22

Narty byly super, ale po nartach bylam chora :( na szczescie czulam  sie na tyle dobrze, ze w srode poszlam do szkoly.. ale niestety opuscilam 2 treninigi i nie pojechalam we wtorek na zawody :( w sumie, to 5, bo nie biegalam caly weekend i jestem totalne nie w formie, a jutro kolejne zawody. Bedzie totalna masakra, ale przynajmniej bedzie sie z czego posmiac ;p ach, ta lekkoatletyka i chlopacy w krotkich spodenkach. Na szczescie chlopacy z mojej szkoly takich nie nosza, ale nie ktorzy z innych szkol maja te calkiem krotkie..uu..niezbyt ciekawy widok. A wczoraj godzina jazdy konnej z kolezanka :):) Bylo swietnie i nawet z konia nie spadlam ;p A dzisiaj pojechalismy ze szkola do kregielni (za dobre zachowanie ;]). Smiesznie bylo ;] Za pierwszym razem wygral Ron, a ja mialam 2 miejsce :):) niestety za drugim razem byla ostatnia..no ale to co ;] i pozniej lunch w parku, chlopacy i zapasy. Co jakies 10 min, Ron, Cole, Jerry, Drew i Josh atakowali innych chlopakow. najpierw Ron i Cole powalili Jerrego, a pozniej razem Dustyna, Toniego-naszego woznego i planowali nauczyciela od angielskiego, ale zona go obronila ;p;p  przynajmniej mielismy troche rozrywki :) 



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4364095,trackback

komentarze (5) | dodaj komentarz

Narty :D

niedziela, 15 marca 2009 23:10


Bogus, Boise

Z samego rana, pojechalismy do Boise. Cindy wziela mnie, Teddy i Nedine, ktora przyejechala ja odwiedzic z Niemiec, bo 4lata temu byla jej uczennica z wymiany. Alan, maz Cindy, wzial Karoline, Tais, Simona I Leane. Do Bogus dotarlismy jakos po 10. Najlepsze jest to, ze zaplacilismy tylko za wypozyczenie sprzetu, bo dzieki temu, ze Karolina miala legitymacje szkolna(amerykanska oczywiscie) I powiedzielismy,ze jestesmy uczniami z wymiany nie musielismy placic $38 za karnet ;] No ale polowa ludzi I tak byla tam bez karnetu, bo  nie ma tam elektronicznych bramek I mozesz jechac gdzie chcesz ;] Pierwsze pol godziny Simon i Karolina probowali nauczyc Tais jezdzic na nartach. Smiesznie bylo jak nie wiem ;p A pozniej zostawilismy Tais z Teddy, ktora uczyla sie jezdzic na snowboardzie I poszlismy z Nadiene na wiekszy stok. Prawie caly czas bylam z tylu I podziwialam Simona I Karoline na nartach ;p;p  A z wyciagu ( gdzie nie bylo zadnych zabezpieczen) wydzielismy hopki, I chyba byly jakies zawody  na snowboardzie, bo slyszelismy muzyke I skaczycyh ludzi ;p Bylo po prostu cudnie J Wiecej takich wyjazdow..


Simon & Karolina

Kittens!

Nasza kotka Joey, miala w zeszlym tygodniu malutkie kociaczki J Jeden bialy, a 3 pozostale bialo-czarneJ I nawet widzialam jak sie rodza. Niezbyt przyjemny widok. No a na razie kotki wygladaja jak  miale szczurki ;p

Nadia

W czwartek o 16:45 urodzila sie Nadia;] Moja mala chrzesnica. Dostalam wczoraj zdjecia i wyglada po prostu cudnie!! Te male raczki, nozki i niebieskie oczka!! Juz nie moge sie doczekac kiey ja zobacze J Pozdrowienia dla szczesliwej mamy ;*



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4348858,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

-sport awards-

niedziela, 15 marca 2009 22:59

Ostatnio  wydarzylo sie bardzo duzo rzeczy. Chcialam opisac wszystko wczesniej, ale jakos nie mialam czasu.


Wiec pierwsza rzecz: Sport Awards

Jakies 2 tyg temu po szkole na sali gim odbylo sie wreczenie nagrod dla sportowcow. Trwalo to chyba jakies 2 godz. Najpierw nagrody dla druzyn koszykowki, a pozniej dla zespolu tanecznegoJ Wiec dostalam dyplom, strone do mojego albumu i pelno zdjecJ Wszyscy byli zmeczeni, bo bylo to zaraz po treningu..


Kolejna, ale raczej nie przyjemna rzecz
                         

Zmarl tata mojej host mamy. Nieprzyjemna tym bardziej, ze miesiac temu zmarla jej mama. Maureen byla w Salt Lake City od 3tyg, bo wiedziala, ze z jej tata jest zle. Pogrzeb odbyl sie w ten piatek. Niestety nie moglam na nim byc, co wiaze sie z kolejna rzecza.

Toefl Test

W piatek rano musialam jechac do Boise, zeby napisc toefl test. A ze moi host rodzice byli w Salt Lake, moja koordynatorka musiala mnie zabrac. Odebrala mnie w czwartek zaraz po szkole  (Gaylene mieszka w Adrian, godzine czasu od Harper). Oczywiscie do Adrian dotarlysmy po jakis 3 godz, bo Gaylene miala mnostwo rzeczy do zalatwienia. Pomoglam jej troche sprzatac, ale hm.. Zeby wszystko sprzatnac potrzebne byloby 10ludzi I tydzien czasu. Wiara tutaj ma naprawde taki balagan, ze masakra. Jakby nigdy w zyciu nie sprzatali. Wiec poszlam spac jak najszybciej moglam. Rano pobudka o 5:30 i 1,5 h jazdy do Boise. Test mial zaczac sie 8rano i trwac 4,5 h, ale ze ludzie z tego centrum mieli million problemow, skonczylismy to pisac dopiero o 14. Po powrocei do Adrian, bylam masakrycznie zmeczona, wiec polozylam sie spac.

Wybory Miss w szkole w Adrian :D

Tego samego dnia w szkole mialy odbyc sie  nietypowe wybory miss. Nietypowe, bo chlopacy przebierali sie za dziewczyny J Mialam smiechawe przez caly czas. No I zoboczylam moich cudnych uczniow z wymiany J Tak, cudownych, bo zawsze z nimi spedzam najlpeszy czas J Przed pokazem byl obiad  w szkole-spaghetti. I jak to ja, czesc spaghetti wyladowalo na moich spodniach I bluzce ;p Ale to bylo raczej latwe do przewidzenia ;] Po wyborach Cindy-host mama Simona, spytala mnie,czy chce z nimi jechac na nastepny dzien na narty. Podekscytowana na maxa, oczywiscie, ze chcialam jechac. Gaylene sie zgodzila :] Potrzebowalam tylko spodni narciarskich, ale to nie byl duzy problem.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4348831,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

-knowledge-

niedziela, 08 marca 2009 22:09
Tak jakos mi sie przypomnialo. I wiecie co?? Denerwuje mnie to, ze wiekszosc amerykanow (czyt. wszyscy) mysli, ze w Polsce mowimy po niemiecku, ze Brazylia moze w Europie lezy, a Wielkia Brytania?? hm..wielka zagadka, IIWS wygralismy TYLKO I WYLACZNIE dzieki amerykanom, i jak to oni musieli sie poswiecic i wyslac nam swoich zolnierzy i oczywiscie jak to Ameryka najlepsza i najwazniejsza na swiecie jest.

A niech sobie zyja w niewiedzy :) :)

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4322501,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

tak o..

niedziela, 08 marca 2009 18:02


A to Karlee podczas matmy i w tle Trish ;] Zdjecie tak o, z braku innych ;p

Postep w lekkoatletyce-zdecycodawalam, ze bede robic bieg przez plotki ;] Mam nadzieje, ze to przezyje ;]



Czyz nie jest przecudna?? Wczoraj kupilam ta sukienke dla mojej przyszlej chrzesnicy :) Przyszlej, bo urodzi sie dopiero w tym tygodniu :) A zobacze ja dopiero jak wroce do Polski :(

Pozdrowienia dla przyszlej mamy :)



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4321225,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

sore..very sore

wtorek, 03 marca 2009 1:10

Trish 5 min przed wejsciem do kina ;p 
Musialysmy zaszalec i kupilysmy te swiecace cos i oczywiscie Trish musiala zrobic cos glupiego, wiec wlozyla je sobie do buzi ;] No ale co ja bym bez niej zrobila..

A wiec zeson track & field sie rozpoczal. Zeby nalezec do druzyny musimy brac udzial w dwoch do czterech dyscyplinach: skok o tyczce, skok wzwyz,skok w dal, trojskok, rzut oszczepem, rzut dyskiem, rzut kula, skok przez plotki(na rozne odleglosci) no i bieganie. Pierwszy tydzien treningu to "conditioning", czyli wszystko na kondycje. Po pierwszym tygodniu myslalam, ze umre. Nie moglam chodzic po schodach, kucac, juz nie wspominajac o tym, ze nawet spac nie moglam. Bylo bardzo zle. Ale ten tydzien 100 razy lepszy ;] Z racji tego, ze polowy z dyscyplin nigdy nie probowalam, musze sprawdzic sie we wszystkim. No moze pomijajac skok o tyczce, bo nie chce nic sobie zlamac ;p Dzisiaj cwiczylam bieg przez plotki i nawet mi sie to podoba :) Szkoda, ze w Polsce na wf-ie nie ma takiego czegos. A jutro skok wzwyz. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

I tak pieknie sloneczko dzisiaj swiecilo..

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4299271,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

...

czwartek, 26 lutego 2009 1:57
zapomnialam dodac

wiec siedzimy w cztery w kinie. nie bylo nikogo oprocz nas ;p

Alesha: "hey, I wish four hot guys walked into the movies..'
a w tej samej chwili wchodza cztery starsze panie i na dodatek siadaja obok nas ;p
mialysmy taka smiechawe, ze masakra ;p

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4278781,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

trip to the movies ;p

czwartek, 26 lutego 2009 1:51

Weekend bardzo udany :) W czwartek od razu po szkole pojechalam z Trish, Alesha i Karlee do Ontario. Pierwsza rzecz-obiad w pizza hut :):) Podczas czekania rozwiazywalysmy krzyzowki dla 5latkow ;p Tak na naszym poziomie ;p I jak to oczywiscie ja, musialam zrobic cos glupiego. Wiec wylalam na siebie wode. Na szczescie nie wylalam calej szklanki. Po pizzy hut pojechalysmy do sklepu: wszystko za $1. I zaczelysmy szalec ;p rzucalysmy sie misiami, biegalysmy po calym sklepie i w koncu kupilysmy te fajne swiecace bransoletki, w ktorych pozniej biegalysmy w kinie (przez pierwsze 10min bylysmy same na sali). Poszlysmy na film "he's just not that into you". Taki sredni. Po filmie na nocke do Trish do domu. A w piatek na mecz koszykowki. Przed tym spiewanie w samochodzie, szalenie w parku i wydurnianie sie w sklepie. Wiec bardzo pozytywnie :)



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4278778,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Niespodziewana wizyta ;]

środa, 11 lutego 2009 1:16

To moja kolezanka z klasy -Trish ;)
W piatek zostalam bardzo mile zaskoczona. Wiec sprzatalam pokoj z moja host mama i nagle ktos zapukal do drzwi wejsciowych. No i kto to byl?? Trish ;p Mieszka jakas godzine od mojego domu i jej sie nudzilo, wiec postanowila mnie odwiedzic ;p Miala szczescie, ze bylam w domu ;] Do meczu w kosza w naszej szkole mialysmy jeszcze jakies 3godz, wiec z nudow zaczelysmy sobie robic durne fotki ;p ale lepiej nie bede wstawic wszystkich na blooga ;] I w koncu przypomnialo mi sie, zeby dac jej prezent gwiazdkowy ;p bo wczesniej tak jakos mi sie ciagle zapominalo. No a, ze prezent dla niej caly czas lezal na polce, wiec w koncu jej go dalam ;p I przez godzine musialam sluchac ta sama piosenke. Tak, czasem jej odbija ;p Ale przynajmniej swietnie sie bawilysmy ;p A o 17:00 na mecz ;] I
 podziwianie druzyny z Mitchell :D

A niedziele spedzilam sama w domu. Przed telewizorem, z jedzeniem i pod kocem ;] No ale po 20 moja host siostra wrocila z pracy, wiec postanowilismy skorzystac z jackuzzi ;] Tylko musielimsy poczekac na Stevena i Tylera. Fajnie by bylo miec jackuzzi w moim domu w Polsce ;p Moze prezent na gwiazdke albo cos?? :D No i w poniedzialek caly czas nie bylo moich host rodzicow, wiec w tym samym skladzie jak w niedziele gralismy  w karty do 12 w nocy. Rebecca zrobila wczesniej pyszne ciasteczka. No ale prawie wszystkie zjedlismy ;p
Dzisiaj znowu szkola i nudy. A w czwartek po szkole jade do Salt Lake City na pogrzeb mamy mojej host mamy..





Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4217741,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

McCall ciag dalszy..

środa, 11 lutego 2009 0:42

i kolejne zdjecie grupowe. tylko tym razem od Karoliny ;p


A oto ja "jezdzaca na lyzwach" ;]

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4217726,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjecie grupowe :)

piątek, 06 lutego 2009 1:58

Rzezba w McCall. Szkoda tylko, ze do lata stopnieje ;p


No i mam zdjecie ze wszystkimi :)

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4198800,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

The very best weekend in my life.

piątek, 06 lutego 2009 1:02


Nasza grupa. Nie ma tutaj wszystkich, ale na pewno wstawie zdjecie z wszystkimi od razu jak bede je miec. Wiec pierwszy rzad od lewej: Simon z Niemiec, Lana z Norwegii, ja, Karolina z Polski, Teddy z Wietnamu, Edison z Ekwadoru. Drugi rzad: Roman z Niemiec, Lois z Belgii i Peter hm.. z Chin albo Korei ;p No i z pewnoscia zle napisalam imiona, ale to co..



Ostatni weekend byl jednym z lepszych weekendow w moim zyciu. W piatek wieczorem moja koordynatorka zadzwonila, ze organizuje wycieczke do McCall z wszystkimi uczniami z wymiany. Wszyscy  mieszkaja w Adrian, do ktorego mam jakas godzine, a wyjazd mial byc w sobote rano, wiec zostalam u mojej koordynatorki na noc. Gayiline ma 3 uczniow z wymiany: Toy, Peter i Ki z Korei, Tajlandi I Chin. Oczywiscie nie pamietam kto jest skad :) Wiec rano Toy prawie dostal zawalu , bo nie mial pojecia ,ze ktos zostal u nich na noc :) Po sniadaniu, zapakowalismi sie wszyscy do samochodu. Z racji tego, ze jechalo jakies 20 osob, musielismy wziac kilka samochodow. Ja, jechalam z host rodzicami Rodriga. Oczywiscie z moim szczesciem Rodrigo nie jechal w tym samym samochodzie :( :(  Po 3 godz jazdy dotarlismy do McCall. Nie macie pojecia jak tam cudnie..Gory, snieg..Takie nasze Zakopane, tylko ze  lepsze :) I przed domami byly rzezby ze sniegu!! Po prostu masakra, bo niektore byly tak super, ze nie mam pojecia jak je zbudowali. Po jakis 15min, dorosli nas zostawili ;D A my jak dzieci ;p Poszlismy na zamarzniete jezioro, robilismy mnostwo zdjec, rzucalismy sie sniezkami  I caly czas sie wydurnialismy :) Po naszej zabawie na jeziorze, postanowilismy obejrzec parade. W prawdzie nie pamietam z jakiej okazji byla ta parade, ale bylo fajnie I ludzie z parady rzucali kolorowe naszyjniki ;p Oczywiscie zadnego nie zlapalam, ale dostalam dwa od Tais i Matta ;p A potem pojechalismy wszyscy karmic losie ;p A po karmieniu losi, najlepsza czesc dnia. Pojechalismy na lodowisko :) Pierwszy raz w zycicu bylam na lyzwach, nie to co Karolina, ktora sie caly czas popisywala ;p;p  No ale przynajmniej mnie troche pouczyla. Wiec jak juz troche zalapalam, Rodrigo chcial ze mna porozmawiac. No i  na koncu wyszlo, ze przez pol godziny jezdzilismy razem ;p Trzymajac sie za rece :D Bede miec duzo wspomnien.. No i tak po ekscytujacym dniu, wrocilismy do domu.. I oczywiscie Toy znowu zdziwiony, ze zostaje u nich na noc ;p

 Na drugi dzien cala rodzina wlaczajac Azjatow, miala jecha do kosciola. No a, ze sa mormonami i w kosciol trwa 3godz, udalo mi sie wymigac ;) Wiec zamiast do kosciola pojechalam do Rodriga do domu :D No i ma strasznie milych host rodzicow ;) Bill (maz mojej koordyantorki) zawiozl mnie tam o 10 rano I odebrali mnie o 16:00 :) No I moja host mama wziela mnie jakos po 16:00 I o 17 bylam z powrotem w Harper.

 Bede miala duzo zdjec z McCall I na pewno wstawie je do galerii.

  Rodrigo

Po weekendzie nie moglam doczekac sie wtorku. W Adrian bylo przyjecie pozegnalne dla Rodriga..Przyszli wszyscy jego znajomi I wszyscy z wymiany. Czyli jakies 30 osob. Rodrigo o niczym nie wiedzial, wiec musieliscie zobczyc wyraz jego  twarzy jak otworzyl drzwi ;p Pomimo tego,ze spedzilam cudowny czas na przyjeiu, niestety troszke poniosly mnie emocje.. I dziekuje Karolinie i Tais, ze moglam sie do nich przytulic. Kocham Was, moje czubki :) No i strasznie mi smutno, bo Rodrigo wraca do Brazylii w ten piatek. No ale zawsze sa wspomnienia..

I pozrowienia dla Karolinki ;p (Carolina ;p)

 

 



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4198777,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

polrocze..

wtorek, 27 stycznia 2009 2:01
Nie moge uwierzyc,ze minelo juz 5mies od kiedy tu jestem. Wydarzylo sie tyle rzeczy, poznalam pelno nowych ludzi i przede wszystkim amerykanska kulture i mlodziezowy slang. I stwierdzenie,ze amerykanie nie sa zbyt madrzy calkowicie sie zgadza. Wiadomo, ze nie wszyscy, no ale zeby nie wiedziec, ze Brazylia jest w Ameryce Pd.. No coz, ale i tak lubie tych moich amerykanow ;] w odroznieniu od Polakow, Amerykanie klada duzy nacisk na sport. Sezon siatkowki, footballu, koszykowki, taniec i track ;p Codzienne po min godzine, zazwyczaj 2godz i mecze w weekendy.

Tak wiec w piatek mielismy mecz w kosza z Adrian. Przez caly mecz dziewczyn siedzialam z Rodrigo z Brazylii :):):):):) ktory niestety za 2tyg wraca do Brazylii. No ale spedzilam milo czas i mialam radoche przez caly weekend ;p

Szkola zdecydowala, ze spelniam wszystkie kryteria i dostane prawdziwy dyplom ukonczenia szkoly ;) W piatek wyslalam nawet podanie do collegu. Jezeli mnie nie przyjma, to wracam do Polski i bede miec 2 lata liceum. No ale przynajmniej spedze wiecej czasu z moja polska rodzina.

Dzisiaj dzien spedzony pozytywnie z Karlee, Gabe i Trish, tak..hm..i nasz cudny temat o elastycznych chinczykach ;p

Koncze, bo zaraz mam obiad-spaghetti :) Co jest rzadkoscia, bo zazwyczaj mam obiad z mikrofali ;p Ach..brakuje mi polskiego jedzenia..

Calusy dla znajomych z Polski :*:*:* i dla Moniki, Zuzi i Luny :)

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4157126,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

Senior pics

wtorek, 20 stycznia 2009 0:29

A to zdjecie zrobione przez Karlee :)

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4129541,trackback

komentarze (5) | dodaj komentarz

..Szpagat..

czwartek, 15 stycznia 2009 4:01

Taniec
To ja robiaca szpagat podczas proby tanca;] Wiem, ze to niecalkiem szpagat, ale jakies 2miesiasce i bedzie lepiej.
A nasz ostatni wystep, hm.. kolezanka z grupy totalnie pomieszala kroki i cala szkola miala smiechawe :) Ale to co, przynajmniej sie smiali :)
Missy
Po prawie 3 tygodniach swiat, Missy musiala wrocic do collegu :( Odwiezlismy ja na to samo lotnisko, z ktorego moja host rodzina odebrala mnie w sierpniu. Jakos tak dziwnie sie czulam. Dzien przed wyjazdem Missy, pojechalysmy do Charissy domu i sprzatalysmu chyba z 3 godziny. Trzeba przyznac, dom wygladal cudnie. Missy i Agie potrafia sprzatac :) Przynajmniej Charissa byla zadowolona ;p I Ava (piesek Charissy).
No i smutna wiadomosc. Rebecca zerwala z chlopakiem :( A mieli sie pobrac za rok..
Twilight
Dostalam dzisiaj plakat z twilight!!! Moja nauczycielka wiedziala, ze szaleje za twilight, wiec zrobila mi dzisiaj niespodzianke :) No a tydzien temu zgralam sobie wszystkie piosenki z twilight na iPoda :) Teraz czekam na DVD.
No i w koncu wstawilam zdjecia z basenu :)

A to nasza choinka i prezent od mamy z Polski :) Pieknie zapakowany, prawda??

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4111092,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

 12  »

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 17 maja 2012

Licznik odwiedzin:  13 568 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 23.08.2011 1:26:01
  • autor: xxxxx
  • treść: Cze¶æ, Ju...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Konkursy i nagrody

Ostatnio przyznana nagroda:

  • data: 04.02.2012 10:01:27
  • autor: AlotaNole
  • punkty: 100
  • treść: A good site. I'm off...

Lubię to